Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji uług
zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

[x] Zamknij

Karpaty Wschodnie

Są to góry specyficzne - jak na Europę bardzo dzikie i niedostępne. I w tym tkwi ich urok. Na terenie Ukrainy zajmują ponad 20 tys. km kwadratowych i prawie 250 km długości, można tam "zdobyć" zaledwie kilka dwutysięczników.
Tereny Karpat Wschodnich miały burzliwą historię, należały między innymi do Węgier, Austrii, Polski i Związku Radzieckiego a teraz są częścią Ukrainy. Za czasów polskich cieszyły się dobrą sława terenów turystyczno - uzdrowiskowych, zbudowano w górach szereg schronisk, wytyczono szlaki piesze i narciarskie... Dziś pozostały nikłe ślady ówczesnej działalności turystycznej.
Od 1991 roku Ukraina jest niepodległym państwem i najdziksze góry Europy znowu zostały udostępnione turystom.
Karpaty Wschodnie emanują ciszą i spokojem, dostojeństwem swych szczytów i niepowtarzalną huculską dumą a jednocześnie grozą swojej dzikości i niedostępności. Ogromne przestrzenie połonin pasm Czarnohory czy Świdowca oraz gołoborzy Gorganów napawają niesamowitą energią i optymizmem. Człowiek spalany słońcem, smagany wiatrem, deszczem lub gradem ma jedyną okazję stać się częścią dziewiczej górskiej przyrody. Przed nami morze odkrytych górskich wierzchołków i głębokich, długich dolin, rozległych połonin oraz grzbietów pokrytych zielonkawymi od porostów rumowiskami skalnymi, gęstwiny pierwotnego lasu i szumiące potoki. Znaleźć można mnóstwo grzybów, jagód, malin, poziomek i borówek. Nie ma za to znakowanych szlaków, ścieżki owiec prowadzą czasem donikąd. Góry są odludne, spotkanie turysty jest wydarzeniem a dostępne mapy pochodzą z lat międzywojennych. Mieszkańcami tych gór są Huculi lub Bojkowie i to oni przyciągają wędrowców swoją gościnnością i fascynującą, zachowaną jeszcze kulturą. W niektórych bieszczadzkich wioskach czas zatrzymał się w XIX wieku! Góry i ludzie, ich muzyka, tańce i wyroby rękodzielnicze, ich religia i obyczaje - to wszystko warto zobaczyć i przeżyć!
Można wędrować po nich z kompasem, namiotem i plecakiem pełnym zapasów żywności - bo do wiosek daleko ale trzeba mieć wtedy naprawdę dobrą kondycję. Można też inaczej ... Proponujemy wędrówki w grupach z miejscowym przewodnikiem, z noclegami w huculskich chatach i z dojazdami "gruzawikiem" skracającymi kilkunastokilometrowe dojścia dolinami. Nie obiecujemy wygód ale dużo wrażeń i przygód ! Tą ziemią rządzi natura i czasem nasze najprostsze wymagania są nie do spełnienia.